poniedziałek, 10 czerwca 2013

12 lat po Wojnie z Orkami

Karali po podbiciu całego kontynentu stworzyła państwo , nazwała je Myrse . Teraz dwanaście lat po wojnie tylko pojedyncze rodziny oraz legendarne klasztory sztuk walki znajdujące się tylko na terenie dawnego Opalu , używały już praktycznie wymarłego języka niegdyś wielkiego imperium . Do nich zaliczał się też pewien gospodarz wraz ze swoją córką , która nazywała się Kajawa. Mieszkali oni w wysokich górach , byli samowystarczalni . Sami wytwarzali ubrania , jedzenie , naczynia oraz broń . W dniu jej 12 urodzin postanowił że ją gdzieś zabierze . 
- Tatusiu gdzie się wybieramy ? No gdzie powiedz ? Proszę ! - pytała przez całą drogę dziewczynka 
- Jesteśmy już nie daleko . - powiedział spokojnie ale ze smutkiem , wiedziała że coś go trapi .
Kilka sekund po krótkiej wymianie zdań ujrzała ona ogromną budowle . Wyglądała jak zamek , maiła cztery wieże po bokach i jedną znajdującą się w środku budynku . Na każdej z wież stało po czterech strażników , byli oni ubrani w lekkie skórzane zbroje . Niektórzy posiadali miecze inni zaś kostury lub łuki . Przy bramie również stało dwóch . Była ona ogromna , zrobiona z ciemnego drewna , miała stalowe uchwyty i okucia . Kajawa nie wiedziała o co chodzi jej ojcu . Po jej głowie krążyło wiele pytań . Po co ? Dlaczego ?
- Otwórzcie ! - krzyknął nagle gospodarz .
Brama się opuściła , wyszedł zza niej człowiek w podeszłym wieku , z eskortą składającą się z kilku wojaków . "Wygląda na ważnego" pomyślała dziewczynka . Gestem ręki zaprosił ich do środka , gdy weszli ojciec nie chciał by córka słyszała jego rozmowę z mężczyzną .
- Zostań ty przez chwilę . - powiedział po czym odszedł do mnicha 
Ona nie wiedząc co się dzieje stała samotna , gdy nagle podbiegła do niej trójka dzieci .
-Hej ! Jesteś tu nowa ? Będziesz kadetką ? A tak w ogóle mam naimie Rej . - zapytał jeden z chłopców
- Witaj przybyszko ! Ja jestem Halie . - przedstawiła się dziewczynka 
- A ja Kail ! - wtrącił zaraz po niej drugi chłopczyk 
-Cześć ..... mam na imię Kajawa . - powiedziała nieco zawstydzona 
- To zostajesz ? No powiedz ? Zostajesz czy nie ? Gadaj ! - powiedział Rej
- Może dajmy jej odpowiedzieć co Rej ? - powiedziała z ironią Haile 
- Raczej ...... raczej nie .
- Ach , szkoda ! - wykrzyczał Kail 
Zanim dziewczynka zdążyła się wytłumaczyć podszedł do niej jej ojciec.
-Hej , dzieciaki możecie nas zostawić na chwile samych ? - zaraz po wypowiedzeniu tego zdania trójka maluchów rozbiegła się na wszystkie strony .
- Słuchaj musisz tu zostać , tu odkryjesz swoje przeznaczenie , zostawiam ci błyskawice najszybszego konia na tej kuli ziemskiej - uśmiechną się po czym czym prędzej wsiadł na swojego karosza , i odjechał . Dziewczynka zdezorientowana stała za bramą , nie wiedziała co się dzieje . W jednej chwili rozmawiała z ojcem w drugiej już go nie było. 
- Chodź ze mną - powiedział mnich



    Mam nadzieje że wam się podobało jeśli tak to udostępniajcie i komentujcie to motywuje mnie do pisania 
                                                                                                           Hekate K.D.
                                                                                                            P.S. Dzięki Wiera <3

sobota, 8 czerwca 2013

Prolog

W legendarnej krainie zwaniej Lsito istniały dwie krainy , Clana - kraj żyjący pełnią życia , starający się tępić wszelakie zło , oraz Drums - kraina stworzona przez renegata-nekromantę , który zostały wygnany przez arcymagów z Calny za studiowanie magi cienia . Claną rządził Grafor I niezwykły król , posiadał on sześciu synów . Po jego śmierci król w testamencie rozdzielił ziemie swego mocarstwa pomiędzy synów . Tak powstało sześć mocarstw , byli to - Skarci , Rkolowie , Stalici , Krystanie , Noplowici oraz Varci . Niestety każdy z synów potężnego władcy chciał większej władzy . Bracia zapominając o krainie mroku Drums , rozpoczeli wojne . Każda frakcja specjalizowała się w czymś innym . Skartą chwałę przynosiła lekka kawaleria , Rkolową - włócznicy , Krystianą -łucznicy , Noplowici chlubili się swoją piechotą a Varci mieli najwytrzymalszych rycerzy konnych . Z czasem  państwa stawały się coraz to bardziej słabsze . Bezimienny renegat postanowił zaatakować królestwa sześciu braci . Zdołał podbić terytoria Noplowitów , a ich król zginął . Pozostali z rodzoeństwa postanowili połączyć siły i pokonać nekromantę . Dowódcą wojsk został najstarszy z braci Harlaus . Razem zepchnęli Bezimiennego w Góry Upadłych Królów . Bracia stworzyli jedno imperium wielkie na prawie całą część kontynentu . Nazwali je Opalem przez wiele, lat był krainą  bogatą i posiadającą ogromne siły militarne . Lecz po setkach lat coś się stało . Mroczna elfica Karali jedna z  prawnucząt Bezimiennego zaatakowała Opal . Inwazji dokonała w zaledwie siedmiu dni . Opal znikną z map, a legendarny i nieustraszony król Kif poległ na polu walki . Cała rodzina królewska została skazana na śmierć , cała z wyjątkiem jednej małej dziewczynki , siostrzenicy króla  którą zdołano uratować jeden ze strażników uciekł z nią w góry , starał się chronić maleństwo , a na imię miała Kajawa

                                                                                                 Mam nadzieje że to was zaciekawiło , jeśli                                                                                                        wam się spodobało udostępniajcie , piszcie komentarze i czekajcie na więcej ;)
                                                                                                             K.D. Hekate     

Małe Info

Hej !
Witajcie mówią na mnie Hekate . Uwielbiam książki oraz filmy fantasy . W mojej głowie od kilku miesięcy snuje się pewna historia . Postanowiłam wam ją opisać , być może wam się spodoba :) Będę wrzucać jej części raz na 2 lub 3 dni .

                                                                                                                     K.D. Hekate